Diety »

Wasze historie: Do Egiptu z Dieta 36s

egipt-start
Witam serdecznie. Mam na imię Gosia i chciałam Wam opowiedzieć jak o mały włos ominąłby mnie najlepszy urlop w moim życiu. A wszystko przez moją nadwagę i delikatnie rzecz ujmując niedostatki urody :/ – do czego sama, na własne życzenie doprowadziłam. Cóż gdyby nie jedno szczególne wydarzenie sprzed 2 miesięcy, byłabym dalej w depresji i zajadała smutki jakimś paskudnym fastfoodem, a tak piękna opalenizna i mnóstwo zdjęć to tylko część cudowności jakich doświadczyłam na urlopie…
Egipt
Ale od początku. Jest 19.30, 2 maja. Miejsce: moje przytulne M-3. Wojtuś po godzinie usypiania w końcu leży w łóżeczku. Mąż korzystając z okazji wymknął się na góra 2 piwka z kolegami. No cóż nie protestowałam zbytnio – nawet się ucieszyłam bo w końcu miałam chwilę dla siebie.

Plan już miałam. Ponieważ mój cudowny mąż z pewnością nie wpadłby na to , postanowiłam poczytać i dowiedzieć się jak najwięcej o Egipcie, gdzie w czerwcu mieliśmy wylecieć na pierwsze od 3 lat wakacje. Odpaliłam komputer, obok kawka, chipsy i zaczęłam egipski wieczór. Gdy zabytki i wszelkie potrzebne informacje dotyczące wycieczki przestały już być tajemnicą (ach ten internet) nagle coś mnie tknęło.

Na plaży

Na plaży

No tak, 35 stopni w cieniu, słońce, plaża – hmmm jak plaża,to opalanie , może jakaś kąpiel w cieplutkim morzu…strój kąpielowy… STRÓJ KĄPIELOWY!!! Spokojnie Gośka nie będzie źle, przecież 3 lata temu byłam w Turcji, strój był śliczny i dopasowany. Ale wtedy ważyłam 55 kg, Wojtuś był dopiero w planach, tyłek miałam jędrny, cellulit był pojęciem obcym. A teraz? Po ciąży waga wskazywała 66 kg, zostały mi fałdki na brzuchu i ogromne uda. Do tego moje odżywianie i tryb życia trudno nazwać zdrowym – zero ćwiczeń, słone przekąski, mnóstwo słodyczy.
5
Nadeszła chwila prawdy – włożyłam strój przejrzałam się w lustrze i rozpłakałam się jak dziecko. Szlochałam tak głośno, aż obudził się Wojtuś. Na szczęście, gdy usypiałam moje maleństwo zdążyłam się uspokoić, tulenie go i bujanie zawsze działa na mnie kojąco. Pomyślałam w pierwszej chwili, żeby zrezygnować z wycieczki – przecież w takim stanie nie pokaże się nikomu na plaży! Jednak rzut oka na umowę z biurem podróży wybił mi ten pomysł z głowy.
7
Siadłam przygnębiona przy laptopie i patrzyłam na zdjęcie piramid i nagle zobaczyłam coś interesującego. Obok zdjęcia była reklama, a w niej jakaś kobieta obiecywała bezpieczny sposób na odchudzanie. To była reklama Diety 36s. Taa..- pomyślałam -taki rozmiar mi już nie grozi.

Kliknęłam jednak w reklamę i weszłam na stronę www.dieta36s.pl. Co pierwsze rzuciło mi się w oczy to filmiki – porady dietetyczki, która stworzyła tą dietę.
Obejrzałam z zaciekawieniem wszystkie porady video oraz opinie innych użytkowniczek, które skorzystały z diety. – No tak – pomyślałam – same pozytywne, czyli pewnie ściema. Ponieważ z natury jestem nieufna, a jeśli chodzi o zakupy w internecie to już bardzo, postanowiłam zobaczyć co inni piszą o tej diecie. Poszperałam i od razy trafiłam na kolejny film http://www.youtube.com/watch?v=frkmM7moyhU potwierdzający kompetencje pani dietetyczki – okazało się że autorka diety pomaga na co dzień także w odżywianiu ludziom z cukrzycą.

Pani dietetyk jest dość znana na YouTubie. Szukałam dalej i byłam coraz bardziej przekonana, ze coś w tym musi być skoro tyle poważnych serwisów pisze o Diecie 36s. Znalazłam np. ten ciekawy blog dziewczyny, która pisze o efektach Diety 36s.

Blog blogiem, ale i tak użytkownik prawdę Ci powie więc poszperałam po forach internetowych i tam też okazało się, że wszyscy dość entuzjastycznie wypowiadają się o tej diecie np. tu: http://www.zdroweforum.pl/viewtopic.php?t=2940. To mi wystarczyło – kilka kliknięć, podałam adres e-mail i kupiłam Dietę 36s.

Okazało się, że dieta zaplanowana jest na 3 tygodnie – dostałam kompletny jadłospis z przepisami. Naprawdę ciekawie prezentowały się te dania, ponadto dowiedziałam się, że jeśli coś mi nie smakuje w danym dniu mogę bez problemu wymienić sobie posiłek na inny. Bałam się, że ta dieta będzie drastyczna i będę jadła liść sałaty i marchewkę w ciągu dnia ale na szczęście nic z tych rzeczy. Dieta 36s jest zbilansowana i dostarcza tyle energii i składników odżywczych ile moje ciało potrzebuje.

Dobrze to od jutra zaczynam – pomyślałam z lekką obawą, jak się później okazało zupełnie niepotrzebną.

Minęły pierwsze 3 tygodnie i nadeszła chwila prawdy. Widziałam po ubraniach, że jest lepiej ale dopiero gdy waga pokazała 5 kg mniej znowu się popłakałam (tym razem jednak ze szczęścia), Wojtuś przeze mnie znowu się obudził. Dom wariatów można by rzec, ale znając moją sytuację entuzjazm był w pełni uzasadniony. Ok do wylotu mam jeszcze 2 tygodnie, może zejdę poniżej 60 kilo? Jak pomyślałam, tak zrobiłam i ubyło mi kolejne 3 kg! To było dwa dni prze odlotem – pobiegłam przed lustro w sypialni i założyłam moje bikini z Turcji -leżało idealnie! Ważyłam 58 kg, mąż jak mnie zobaczył powiedział, że zatrudni się jako mój osobisty ochroniarz, żeby mnie nie porwali w Egipcie. Ani on ani ja nie mogliśmy się napatrzeć na mój nowy wygląd. Czułam się i wyglądałam świetnie!

Ach, wakacje były cudowne! Po powrocie bałam się, że dopadnie mnie efekt jo-jo ale przez to że nie schudłam radykalnie i zbyt szybko organizm nie zaczął magazynować tłuszczu na zapas z tego co jadłam w Egipcie. Cóż dziewczyny jeśli jeszcze się wahacie jaką dietę wybrać albo wstydzicie się pokazać w stroju kąpielowym jeszcze nic straconego! W miesiąc możesz schudnąć 5 kg i cieszyć się jak ja ze zgrabnej sylwetki przez całe lato.

Gośka z Krakowa
Jeżeli chcecie się pochwalić Waszymi osiągnięciami na polu letniej walki z kilogramami, przysyłajcie swoje historie do redakcji, korzystając z formularza kontaktowego.

Tutaj znajdziesz samą dietę: Dieta 36s

Comments are closed.